Autostrada, czy sukces rządu.
Dawno nie jechałem autostradą A4 na odcinku betonowym, czyli od Wrocławia na zachód. Byłem zaskoczony dużą liczbą zwolnień do 110km/h spowodowanych brakiem pasa awaryjnego. Kto buduje autostradę w ten sposób? Przecież to marnowanie pieniędzy, a takiej drogi nie można nawet nazwać autostradą. A może rząd potrzebował sukcesu?
Tagi: autostrady