I co mi po nowej drodze ekspresowej S3….
W sobotę wybrałem się z Gorzowa nad morze, a konkretnie do Pobierowa. Wiem, sobota to nie był najlepszy pomysł, ale dzień wolny, pogoda zapowiadała się znakomita ( i tak było), a połowa drogi to ekspresowa dwupasmowa S3 i malowniczy odcinek A6. Przejazd przez Gorzów w sobotni ranek to żaden problem, dość szybko wyjechałem na S3. A na S3 duży ruch - prawym pasem sznurek wolniejszych aut, lewym pasem, też zatłoczonym, samochody też jechały jeden za drugim. Przez skórę czułem kłopoty, ale do Szczecina było nieźle. problemy zaczęły się, kiedy już minęliśmy Szczecin. W pewnym momencie korek na obu pasach. Pomyślałem, że wypadek, o co nietrudno w tych warunkach, ale jednak co chwila poruszaliśmy się do przodu. Po 40 minutach okazało się co było przyczyną: skrzyżowanie z drogą nr 142 w tym kierunku jest dość nieszczęśliwe, bo zjazd w prawo na jeden pas na odcinku 100m. To niewielkie zwężenie powodowało konieczność zwolnienia i zejścia na jeden pas. Korek gotowy. Analiza zdjęć satelitarnych pokazuje, że można to zmienić, bo jest miejsce na dwa pasy na tym odejściu, trzeba tylko przemalować oznakowania na jezdni i odpowiednio oznakować. Chyba warto.
Minęliśmy ten korek i dalej tempo ekspresowe “aż” do Goleniowa. Tam znowu korek, bo przecież niedługo kończy się S3 i zaczyna zwykła jednopasmowa 3. W dodatku przez radio usłyszeliśmy o wypadku po drodze w Ostromicach i korku na przejeździe kolejowym nieco dalej w Parłówku oraz w Dziwnówku. Szybka decyzja - odbijamy na drogę nr 6 na Nowogard. Dalej już bez problemu, poza korkiem w Nowogardzie, trochę niezrozumiałym, bo ruch nieduży i cały czas pierwszeństwo. A powód korka był prosty, wielu kierowców nie umie skorzystać z pierwszeństwa na skrzyżowaniu, kiedy droga z pierwszeństwem prowadzi w lewo. Co trzeci, czwarty kierowca stawał i zastanawiał się co zrobić. To wystarczyło. Z Nowogardu na Golczewo, dalej bardzo lokalna trasą na Świerzno i Pobierowo.
Powrót wieczorem to betka. Przypomniało mi się o targeo.pl i opcji pokazywania średniej prędkości na trasie. Szybki telefon do domu i informacja o powiększającym się korku przed przejazdem w Parłówku. Dwa kilometry z prędkością 0-8 km/h. Zapadła decyzja o powrocie przez Nowogard. W ten sposób trasę 204km nad morze jechaliśmy prawie 4 godziny, z powrotem 2 godziny i 20 minut.
Teraz pytanie: co mi dała szybka droga S3 w kierunku nad morze? Nic.
Tagi: droga ekspresowa, korki, S3